Nie robiłam wpisów od kilku dni, ale nie próżnowałam w tym czasie... Po ponad 3 letniej przerwie wracam do kolczyków z żywicy. Znalazłam srebrne cargi, które przeleżały sobie trochę...... Są malutkie, 12x8mm, na sztyft. Na razie wykonałam 3 pary kolczyków, ale 2 już mają wlaścicielki :) Pierwsze są romantyczne, kwiatowe, zatopiłam tam niezapominajki, płatki stokrotki oraz gipsówkę. Drugie i trzecie w stylu steampunk. Na razie w ramach recyklingu wykorzystałam zepsute rodzinne zegarki. Jak mi zabraknie części to zacznę urządzać polowania, bójcie się :)
Wykonałam jeszcze kilka półproduktów z konkretnym przeznaczeniem, jak tylko znajdę troszkę czasu to obiecuję dokończyć :)
Wykonałam jeszcze kilka półproduktów z konkretnym przeznaczeniem, jak tylko znajdę troszkę czasu to obiecuję dokończyć :)
pierwsze są prześliczne! bardzo mi się podobają, oj bardzo :)
OdpowiedzUsuńDzięki...
OdpowiedzUsuńPiękne!!! Ledwo je zobaczyłam, z samego rana i już Ci zazdroszczę, co będzie jak się na nie mocniej napatrzę? ;)
OdpowiedzUsuńMuszę jeszcze dodać , że jestem pod ciągłym wrażeniem Twoich zdjęć:)